A ty pegasus_sis nadal siedzisz w zaprzeczeniu. Dystrybutorem informacji powielanych później w pomniejszych mediach prywatnych są zaledwie 3 korporacyjne molochy, tworzące swego rodzaju medialny oligopol np. Reuters i Newscorp. Tak naprawdę jaki będzie obraz rzeczywistości kreowany w mediach zależy od nich. Reszta pełni rolę reapeterów kłamstw, pomijania niewygodnych faktów itp. Dlatego m.in. nigdy w kontekście inflacji nie mówi się w mediach o podaży pieniądza i jak ona na to wpływa, ale propaguje się wygodne dla bankowego establishemntu kłamstwa jak to spekulanci podnoszą ceny, jak to ludziom rosną płace i to my jesteśmy na dodatek winni za wszechobecny wzrost cen. A najlepiej to w ogóle abyśmy zadłużali się po uszy i wydawali wszystko co mamy bo to napędza koniunkturę. Idealna propaganda prowadząca do kredytowego niewolnictwa i utraty niezależności. Posłuchaj sobie tej medialnej retoryki.
Jeszcze do niedawna śmiałeś się z "bajek" o Rządzie Światowym, dzisiaj o tym otwarcie piszą w FINANCIAL TIMES! Jesteś SHEEP w najczystszym wydaniu.
W komiksie chyba "Kaczor Donald" była też fajna podobna historia.
Rozsypał się cały skarbiec Sknerusa i nagle wszyscy byli bogaci i nikt nie chciał pracować.
W momencie kiedy wszyscy cieszyli się pieniędzmi, Sknerus cały czas pracował (hodował zwierzęta i warzywa), nagle okazało się, że jedynym miejscem gdzie można coś kupić był sklepik Sknerusa, gdzie jajko kosztowało 5000$ i w ten sposób odzyskał cały swój majątek.
Teraz też będzie zwalanie winy na spekulantów podnoszących ceny i chcących zarobić na kryzysie haha! W tym samym czasie jednak drukarze z banków centralnych zwiększyli podaż pieniądza do granic absurdu i media jeszcze przyklaskują.
Trzeba by jeszcze dodać, że inflacja to tak naprawdę podatek. Ten kto dodrukowuje nowe pieniądze w rzeczywistości opodatkowuje resztę jego użytkowników, a nie tworzy bogactwo na ilość wydrukowanych pieniędzy.
No coz. Jak narazie Unia Europejska stara sie jedynie aby nie doszlo do spadku cen zywnosci nakladajac limity na jej produkcje. Przeciez nikt by nie chcial aby tak jak na tej kreskowce, wszedzie mozna bylo dostac duzo jedzenia za pol-darmo.
Mi się wydaje, że oni o tym wiedzą, i to nawet bardzo dobrze... może nawet aż za dobrze. Dwaj legendarni prezesi FED-u - Greenspan i Bernanke, zanim zaczęli przewodniczyć temu systemowi, byli zagorzałymi piewcami standardu złota i rzucali gromami w stronę pieniądza fiducjarnego. Wydali sporo publikacji i książek. Jedną z takich publikacji Bernanke'go wygrzebał gdzieś dr Ron Paul, podszedł do niego i zapytał, czy nadal by się pod nią podpisał. Bernanke odpowiedział: "Tak, pod każdym słowem"....
Oczywiście, że wiedzą. Udają, że nie wiedzą bo na całym przekręcie czerpią gigantyczne zyski. To tak samo jakby fałszerz nie znał konsekwencji swoich działań. LICHWA do tego stopnia nawet była zdolna zmanipulować sytuację, że przeforsowali taką oficjalną teorię ekonomii, która jest na rękę establishmentowi bankowemu. Dlatego tak marginalizują Austriacką Szkołę bo ta obnaża prawdę o ich złodziejskim przywileju.
Balcerowicz jest świtnym ekonomistą i prawnikiem. Wprowadził takie prawo by można było robić przekety na wielkąskalę jak te z FOZZ, jak wyprowadzanie ogromnych sum z Polski przez zagranicznych spekulantów korzystających z wysokich stóp. Co prawda zliberalizował gospodarkę, ale zostawił kilka luk dla swoich przyjaciół jak Sachs. Pozwolił na wyprzedanie polskich banków i wkroczenie obcego kapitału zanim polskie firmy obrosły w piórka i mogły konkurować jak równy z równym. Podziekujmy mu za dewaluację złotego i pozbawienie większości Polaków oszczędności całego zycia! To rzeczywiście inny poziom wobec Leppera, inny poziom złodziejstwa o którym Lepper nawet nie śnił.
Balcerowicza czepiano się właśnie za tzw. "chłodzenie gospodarki", które było skutkiem obniżania inflacji, czyli walki z drukowaniem pieniędzy.
Owszem, czepiał się np. Profesor Lepper, że za mało drukuje. O tym właśnie piszę. Ale to nie zmienia faktu, iż Profesor Balcerowicz jest zwolennikiem drukowania i centralnego sterowania systemem bankowym, bo taka jest właśnie rola banku centralnego. BTW, z minutes RPP odtajnionych w 2006 wynika, że Balcerowicz "jastrzębiem" (tym, który drukowałby nieco mniej) stał się dopiero w okolicach 2004 roku.
Centralne sterowanie systemem bankowym wynika z istoty systemu, a nie z tego czy go ktoś chce czy nie chce. Można wprowadzić konkurencję na rynku pieniądza i nie będzie potrzebne żadne centralne sterowanie.
NBP zgodnie z art. 227 Konstytucji RP ma właśnie walczyć z drukowaniem...
Komentarze (44)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (25)
-
-
-
Otodom.plmieszkanie, 55m2, Centrum Wrocław 2 300 zł
mieszkanie, 52m2, Gocław Warszawa 2 000 zł
mieszkanie, 31m2, Manhattan Gorzów Wielkopolski 550 zł