Afgańska policja zatrzymała jednego z najmłodszych terrorystów na świecie. 11-letni Abudullah przekraczał granice pakistańsko-afgańską kiedy zatrzymano go opasanego ładunkami wybuchowymi. Pochodzący z Peszawaru Abudullah ucząc się w szkole koranicznej poznał zasady dżihadu oraz został przeszkolony pod kątem przeprowadzenia zamachu samobójczego. Jego ulubioną bronią jest Kałasznikow a w tej samej szkole uczy się jego 10-letni brat Amin. Na podstawie DailyMail.
P.S. Uprasza się o nie komentowanie bez wcześniejszego zaznajomienia się z danym konfliktem. Niektóre komentarze pod wpisami w tym blogu wołają o pomstę do Nieba. Wypadałoby chociaż dowiedzieć się kim są Talibowie.
Talib to po arabsku znaczy "uczeń". Są to uczniowie pakistańskich szkół koranicznych, zwanych madressami. Często spotyka się ich z karabinami maszynowymi, RPG, a czasem nawet ze Stingerami.
Jason Christopher Hartley, amerykanin, też pisał bloga o wojnie (później wydany jako bardzo przyjemna książka "Po prostu żołnierz") i... trafił przed sąd wojenny. Chcąc nie chcąc opisał jak ładował magazynek nabojami, w tym smugowymi. Oskarżono go o prowokowanie sytuacji zagrożenia i zdradzanie tajemnic operacyjnych.
znając podejście władz i wszelkich podejrzliwych osób do naszych żołnierzy (zobacz: incydent Nangar Khel) nie życzę źle, ale nie wróżę dobrze autorowi bloga
Powiedz mi, co takiego wartosciowego jest w Afganistanie.
Zasoby naturalne: gaz ziemny, ropa naftowa, węgiel, miedź, chrom, baryty, siarka, ołów, cynk, ruda żelaza, sól, kamienie szlachetne i półszlachetne są eksploatowane w ograniczonym zakresie, większe znaczenie ma jedynie wydobycie gazu (19,2 mln m³ w 2005) i surowców budowlanych, między innymi lazurytu.
Dla twojej informacji, w Polsce rocznie wydobywa sie okolo 5,5 mld m3 gazu.
W Afganistanie nie ma nic wartosciowego. Gdyby bylo, ruskie by sie stamtad nie wycofali. A walcza glownie z tego powodu, ze Afganistan byl/jest jednym z najwiekszych swiatowych producentow opium. A za pieniadze z opium, terrorysci finansowali zamachy terrorystyczne.
Aha. Jeszcze jedno - albo my bedziemy walczyc z nimi (radykalnymi islamistami) na ich terenie albo oni beda walczyc u nas i wprowadzac swoje prawa. Przemyslcie to.
I nie mowicie, ze jakbysmy ich nie zaczepiali, to bylby spokoj - Arabowie sa odwiecznymi wrogami zachodu.
Właściwie to można by przyczyn szukać w wyprawach krzyżowych. To co dla nas jest zamierzchłą przeszłością dla muzułmanów jest bliższe niż dla nas druga wojna światowa.
Tu nawet nie chodzi o nasz teren. Chodzi o przeniesienie głównej wojny z Pakistanu do Afganistanu. Talibowie nie są wymysłem państw Zachodnich jak twierdzą "pacyfiści" (dlaczego napisałem w cudzysłowie - poczytaj Suworowa, Mitrochina oraz "Historię Wywiadu i Kontrwywiadu na Świecie" Faligota to się dowiesz...). Pakistan jest rozwiniętym (jak na ten region) państwem z potężną armią i bronią atomową. Za wszelką cenę nie można dopuścić, aby wahhabiccy radykałowie przejęli tam władzę. A wystrzeliwanie ski*synów w państwie obok jest lepszym rozwiązaniem.
Tylko, kto pierwszy napadl na Jerozolime? Bo o ile pamietam z historii to arabowie.
Co do zdobywania wladzy - czy bylaby to lewica czy prawica - elektorat jest zawsze najwazniejszy.
A fundametalizm trzeba zwalczac w zarodku i miejscu powstania - niezaleznie czy jest chrzescijanski, islamski, zydowski, komunistyczny, nacjonalistyczny czy inny.
@do pana powyzej
Dokladnie. Gdyby nie daj boze (czy inna silo wyzsza), islamscy fundamentalisci dorwali sie do broni atomowej w Pakistanie, wybuchlaby nam wojna atomowa. Pakistan uderzyl by w Indie, a te tez posiadaja bron atomowa. Prewencyjnie moglyby zareagowac Chiny i Rosja. A gdy one, to i bardzo prawdopodobne, ze i USA.
Cel wojny w Afganistanie jest podobny do tej w Wietnamie. Chodzi o amerykańską Wielką Strategię (Grand Strategy). W dużym skrócie polega ona na absolutnym władaniu wodami świata i niedopuszczeniu do wykształcenia się regionalnej potęgi mogącej zagrozić Stanom. O ropę i inne surowce bynajmniej tu nie chodzi. Stany mają tych surowców aż nadto i eksportują więcej ropy niż Arabia Saudyjska.
Realizacja tego celu nie musi oznaczać zwycięstwa wojsk Koalicji w tamtym regionie. Chaos jest również skutecznym orężem. Im dłużej Stany trzymają kij w tym mrowisku tym lepiej dla nich i gorzej dla ludzi marzących o jakimś arabskim froncie jedności przeciw USA.
Witam.
Islam nie jest sam w sobie religią "agresywną" Ludzie powołuja się tylko na religie.
W europie tez sa zamachy organizowane przez chrześcijan, więc religia nie ma tutaj za wiele do rzeczy.
Komentarze (27)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (19)
-
-
-
Otomoto.plVolvo V50 MYSŁOWICE, 35900 PLN
Renault Laguna Jastrzębie Zdrój, 18500 PLN
Opel Astra Kolonia Bodzanowska, 6800 PLN