Komentarze (29)

  • chemmobile +45  

    No rzesz w pytę zbysia, znasz człowieku jakiekolwiek zasady języka polskiego? Z Twojego opisu nie można połapać się, o co chodzi.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • fuzer +10  

    Za ten chaos w opisie należy Ci się solidny ZAKOP

    pokaż komentarz
    fuzer
  • Sklejany +5  

    fuzer, dodatkowo za:
    podaje "Daily Mail"
    i za stronniczość, bo nie ma ani słowa w opisie, że sprawa zakończyła się szczęśliwie.
    Ja zakopię jako informacja nieprawdziwa - bo Daily Mail to brytyjski Fakt, a sprawa zakończyła się szczęśliwie, więc nie wiadomo o co szum : )

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • ToporEugenii +34  

    Też na początku miałem problemy ze zrozumieniem, ale teraz wszystko jest już dla mnie jasne.

    "Rodzicie nie zgodzili się z lekarzem aby dziecko jadło słodycze chipsy i ciasta i po dzieciaku"
    Rodzice się nie zgodzili z lekarzem o dziwnym nazwisku "aby dziecko jadło słodycze chipsy i ciasta", więc, niestety, dziecko zostało zabite.

    "dajesz jeść tzw śmieciowe jedzenie - obiorą bo tuczysz nie dajesz"
    Tutaj z kolei mamy przestrogę - jeśli dasz komuś fastfooda, to zostaniesz żywcem obrany ze skóry, bo takie coś to tuczenie, a nie dawanie.

    "też odbiorą bo za mała masa ciała może trzeba przestać udawać"
    Autor zauważa w powyższym fragmencie, że udawanie małej masy ciałem może nie być dobrym wyjściem, ponieważ istnieje możliwość, że doprowadzi ona do odebrania. Czego? Tu autor pozostawia duże pole do interpretacji. Może chodzi o telefon? Może o jakąś stację radiową? Nie wiadomo, dzięki czemu nasza wyobraźnia zostaje pobudzona, co było celem pisarza piszarza.

    "i od razu zabierać dzieci pod opiekę wykształconych dietetyków psychologów pedagogów i niech go chowają, będzie lepiej"
    Tu natomiast autor stwierdza, że najlepiej od razu oddawać dzieci naukowcom, żeby je pochowali. Warto zauważyć, że to zdanie wspaniale łączy się z pierwszą częścią opisu, co całość tekstu zamyka w swoistą klamrę i dowodzi wspaniałego kunsztu pisarskiego twórcy.

    pokaż komentarz
    ToporEugenii
  • Reklamy Google

  • p4bl0gg +5  

    Trzeba dodać powód zakopu - interpunkcja

    pokaż komentarz
    p4bl0gg
  • eVaire 0  

    @ToporEugenii
    Dzięki, teraz już wszystko jasne :)

    pokaż komentarz
    eVaire
  • mtmt -2  

    Dziecko miało za małą masę. Ciekaw jestem co by napisał ten sam redaktor gdyby opieka społeczna się nie wtrąciła i przymknęła oko na to że dziecko wygląda jak z obozu, a później by zmarło bo rodzice rzeczywiście by je głodzili. Taki przypadek był w Polsce ostatnio (też na wykopie) i oczywiście pytania gdzie było państwo jak matka zagłodziła dziecko.

    pokaż komentarz
    mtmt
  • gniew -2  

    widze ze niektorzy maja problemy ze zrozumieniem prostych tekstow i chca to zakopac bo sprawa sie dobrze skonczyla. zalosne. ja zrozumialem o czym koles pisze bez problemow. nie dyskutujcie o pisowni polonisci tylko o zdarzeniu. o takich historiach trzeba pisac zeby ludzie wiedzieli jakie shizoparanoje sie dzieja na swiecie niezaleznie od tego jak koncza. mam nadzieje ze zrozumieliscie to co napisalem :/

    pokaż komentarz
    gniew
  • Odyseja2011 +2  

    Kolejna paranoja. Najlepsza i tak jest akcja "kocham nie wychowuje".

    pokaż komentarz
    Odyseja2011
  • ekspertzwykopu +2  

    to nie jest paranoja- tego chca sami wykopowicze
    jak zobaczycie tekst o np. znecaniu sie przez rodzicow nad malym dzieckiem, "rodzice potwory glodza dziecko w imie dziwnej diety" bedziecie na nich pomstowac
    wszyscy zgodzili sie ze po urodzeniu dziecka do domow przychodzi urzednik panstowowy na kontrole (kogos ze szpitala przysylaja zwykle)
    pod byl pretekstem mozna dziecko zabrac od rodzicow na niemal pol roku aby w tym czasie podebatowac nad tym czy dobrze wychowuja czy nie

    niestety trzeba sie zgodzic ze
    dzieci naleza do rodzicow koniec kropka
    i rodzice maja prawo robic z dziecmi co chca
    wtedy bedzie mozna naprawde wychowywac

    a jak ktos ma pecha, to na glupote rodzicow nie ma lekarstwa, zadna cudowna ustawa nie pomoze

    99,99% rodzicow na swiecie chce dla swoich dzieci jak najlepiej czasem roznie to wychodzi, ale dla promila jakis porabancow nie wolno meczyc wszystkich na wszelki wypadek...

    pokaż komentarz
    ekspertzwykopu
  • pukpuk +1  

    Mnie też się wydaje, że matka gdzieś zawiniła. Dwulatki są znane z grymaszenia, mają jedną ulubioną potrawę i tyle. Mój kuzynek jadł tylko kartofle - po jakimś czasie mu przeszło. Sama mam dziecko i jak nie chce czegoś jeść to za 2 godziny podaję coś innego. Jakieś utarte jabłuszko zawsze zje a jak już nawet tego to chociaż jogurcik i ciasteczko. Lekarze nie są aż tacy głupi. Słodycze nie dadzą witamin i minerałów ale przynajmniej energię do życia i biegania. Trzeba tylko pamiętać, że jak długo nie je to należy dawać witaminki albo chociaż mleko modyfikowane i sprawdzać poziom hemoglobiny.

    pokaż komentarz
    pukpuk
  • mir67 +4  

    komuna odradza sie w europie

    pokaż komentarz
    mir67
  • voldenet -2  

    Ничего

    pokaż komentarz
    voldenet
  • nargil +1  

    Para gejów się nim lepiej zaopiekuje!

    pokaż komentarz
    nargil
  • pukpuk 0  

    Nie wierzę, że to było tak: przypadkiem przyszedł ktoś z opieki społecznej i spytał "daje pani dziecku słodycze?", "Nie", "No to zabieramy". To musiało trochę trwać, ktoś musiał opiekę poinformować o problemie, widocznie dziecko było wyraźnie chude i niedożywione a w takim wypadku to nie tylko słodycze ale i nocne karmienie butelką a nawet kroplówka lepsza od zagłodzenia.

    pokaż komentarz
    pukpuk
  • wermik -9  

    szczerze mówiąc to jeśli miałaby go zagłodzić przez swoje poglądy to może lepiej że jej zabrali. Powinna się nauczyć gotować zamiast się wyżywać na dziecku. Normalnie domowe jedzenie też jest przepyszne !

    pokaż komentarz
    wermik
  • juzka +2  

    czy Ty w ogóle przeczytałaś ten artykuł?
    "Dwuletni Zak Hessey nie chciał jeść zdrowego, domowego jedzenia, które dawała mu mama."

    pokaż komentarz
    juzka
  • wermik +1  

    no dokładnie. A ona zamiast wymyślić jakieś nowe to wpychała w niego to, czego nie chciał. To tak jakby uczulonej osobie wpychać na siłę marchewkę i mówić 'no jak można nie chcieć marchewki łajdaku, marchewka jest pycha, masz to natychmiast zjeść !'. Jeśli dziecko czegoś nie je to należy mu uatrakcyjniać posiłki. To nie jest mały Einstein żeby wiedział że dla zdrowia trzeba jeść i wszystko szamał. On je to co mu smakuje bo to jest dla niego logiczne. Dzieciom się robi smaczne, małe porcje, ładnie udekorowane a nie ciąga się je po przytułkach za własny brak czasu dla dziecka. Jak chce być taką despotką to niech się spełnia inaczej niż w macierzyństwie.

    Czy to przypadek, że różnisz się od konta, które dodało wykop jedną literką i kilkunastoma dniami w dacie rejestracji ?

    pokaż komentarz
    wermik
  • juzka +1  

    przypadek... nawet nie wykopuje tego znaleziska :)
    A jeśli chodzi a mamę- kucharkę, to nie ma nigdzie informacji, że kobieta gotować nie potrafi. Dzieciak to typowy niejadek i nawet gdy zasmakowało mu nowe pożywienie, to dalej wybrzydzał: "Urzędnicy nie potrafili zaradzić problemom żywieniowym Zaka, bo podczas ich "terapii" prawie w ogóle nie przytył. Za to zasmakowało mu "śmieciowe jedzenie" i teraz jeszcze bardziej grymasi."

    pokaż komentarz
    juzka
  • wermik -4  

    już widzę terapię w przytułku... :P wybacz. Jak będę miała dziecko to mam nadzieję że nie zabraknie mi czasu by mu robić uśmiechnięte buźki z ogórka albo muchomorki z jajka i pomidora ;P Odrobina śmieciowego jedzenia także jest ważna bo uodparnia organizm tak że wie jak się zachować gdy mu ktoś da za dużo tłuszczu. Wszystko w umiarze a tu przesadziła i matka i urzędnicy.

    a odebrali go nie za wzorową piramidę żywienia tylko za niedożywienie. Czyli coś szwankowało i należało to naprawić (nie udało się).

    pokaż komentarz
    wermik
  • juzka +1  

    Jeszcze raz napiszę, nigdzie w artykule nie ma słowa, że matka nie potrafi gotować, wręcz przeciwnie - napisano, że mały ma wzorowych rodziców, a czworo zdrowego rodzeństwa tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że winę ponoszą wyłącznie urzędnicy :) Do tego jestem pewna, że zanim poszła do lekarza, próbowała jakoś podsycić apetyt dziecka ( np. barwnymi potrawami, myszkami z rzodkiewki, czy coś w tym stylu).
    Nieważne co mama by ugotowała, dzieciak i tak by nie jadł. Wiem to z własnego doświadczenia. Moja mama gotowała przepyszne potrawy... ba! Czego to ona nie robiła, żebym tylko zechciała jeść... A ja i tak od dziecka 5-10kg niedowaga... Zresztą wśród moich znajomych, chyba tylko jedna para nie narzeka na brak apetytu dziecka... reszta nie chce jeść - i nieważne jak mamy się starają. Takie już dzieci są - grymaśne :]

    pokaż komentarz
    juzka
  • Awak +6  

    próbowała jakoś podsycić apetyt dziecka

    Z moich obserwacji wynika, że czym bardziej rodzice nakłaniają dziecko do jedzenia, tym mniej chętnie dziecko je. Nie wiem dlaczego tak jest, może próba buntu albo zwrócenia na siebie uwagi?

    pokaż komentarz
    Awak
  • wermik -3  

    taaa, rodzice nakłaniają w następujący sposób 'połkniesz to albo nie obejrzysz dobranocki ! Slyszysz co do Ciebie mówię ?? Natychmiast to żuj ! Co ja z Tobą mam, dzieci w Afryce by zjadły tą gulę z mięsa, które trzymasz w buzi'. Każdemu by się odechciało. Matka wydaje się być jedną z takich co to nawet widząc że dziecko umiera nie nagnie się i będzie go traktować jak psa; 'zgłodnieje to zje'

    pokaż komentarz
    wermik
  • Kupansson 0  

    chyba ktoś tu miał problemy ze swoją matką

    pokaż komentarz
    Kupansson
  • schizoafekt -1  

    trzeba dostać wreszcie te pięćdziesiąt minusów - Wermik, mam nadzieję, że w jakiś sposób unikniesz:
    a)odebrania dziecka za jakieś gówno, np. stosowanie metody vojty w terapii czterokończynnego porażenia mózgowego (którego nie życzę niczyim dzieciom - mało osób jest na tyle odpornych, by samodzielnie ją stosować u swoich dzieci)
    b)odebrania życia dziecku za jakieś gówno, np. niedowład górnych kończyn (dla wielu rozsądna alternatywa między wychowywaniem "kaleki", a katowaniem siebie i dziecka wyżej wspomnianą terapią)
    przeczytaj za parę dni, lub lat, co napisałaś - należy karmić dziecko cukierkami, by przytyło. k!$%a - pomijając paszteciki z kapustą, o których w tekście nie ma mowy - słodycze to węglowodany (od których się nie tyje) i tłuszcze (które nie są materiałem budulcowym). lekarz nie wspomniał nic o lepszym jedzeniu, tylko śmieciach - kalorycznych, ale bez wartości praktycznej. Spytaj się pani na przyrodzie (czy co tam macie w szóstej podstawówki) ile warta jest dieta proponowana przez lekarza.

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • wermik -1  

    nie miał przechodzić na taką dietę, ale stosować ją przez kilka tygodni żeby nadrobić ubytek masy, który spowodowała jego matka. Nie trzeba głodzić żeby dziecko schudło, wystarczy obrzydzić mu jedzenie. Mam nadzieję, że nie będziesz stosował zimnego chowu do swojego dziecka, bo ono także ma uczucia i może mu coś smakować lub nie. Gdyby mi ktoś kazał jeść brukselkę to też bym schudła.
    Wycieczki osobiste pozostawię bez komentarza bo świadczą o niskim poziomie.

    pokaż komentarz
    wermik
  • Vae +4  

    Ech, strasznie mało informacji jest w tym artykule, znowu trudno ocenić, po czyjej stronie jest racja.

    Jest, że dzieciak "nie chciał jeść zdrowego, domowego jedzenia", tylko co kryje się pod tym terminem? Tak naprawdę nie wynika z tekstu, czy matka gotowała odpowiednio dla dziecka, czy też np. dawała mu jakąś cuchnącą papkę, twierdząc, że to zwrowe.

    Idźmy dalej: piszą, że dziecko było niedożywione, ale co to znaczy? Czy miało np. 5 kg niedowagi, czy też było skrajnie wychudzone? Jeśli to drugie, to może lekarz miał rację, że trzeba karmić je kalorycznymi rzeczami, aby je ratować.

    Ogólnie artykuł nierzetelnie napisany. Nie chcę niczego sugerować (sam jestem przeciwnikiem szerokich kompetencji "opieki społecznej" i zabierania dzieci rodzicom!), ale wygląda to trochę tak, jakby dziennikarz wybiórczo przedstawił fakty w celu manipulacji. Dlatego zakop.

    edit: ale opis jest genialny, jak te łamigłówki "ułóż zdanie z rozsypanych słów" :)

    pokaż komentarz
    Vae
  • damianklatt -1  

    W Polsce będą dzieci odbierać, jeśli krzyża w domu nie będzie.

    pokaż komentarz
    damianklatt

pokaż pozostałe komentarze (20)

Otomoto.pl